Newsy

Relacja z piastonaliowego Turnieju Paradise Poker Opole ‘09

W niedzielę, 10 maja 2009 roku, w studenckim klubie Domu Studenta „Kmicic” odbył się pierwszy w historii opolskiego święta żaków – turniej pokerowy, organizowany przy pomocy portalu LigaStudencka.pl oraz sponsorowany przez platformę pokerową Paradise Poker.

Zainteresowanie niniejszym turniejem przerosło najśmielsze oczekiwania organizatorów, o czym świadczy chociażby fakt, iż limit 50 miejsc dostępnych w turnieju zapełnił się – z dużą nawiązką – w niespełna dwa dni od momentu ogłoszenia rejestracji.

Organizatorzy przewidzieli dla zwycięzców atrakcyjne nagrody, w tym ipod’y firmy Apple, walizki z żetonami, karty do gry oraz koszulki – zarówno te sygnowane logiem Paradise Poker, jak i te stworzone przez Samorząd Studencki UO z myślą o tegorocznych Piastonaliach. Ponadto przewidziane były upominki m.in. dla najlepszej w turnieju przedstawicielki płci pięknej oraz dla osób, którym udało się „przejechać” parę asów na pre-flopie lub wygrać rozdanie z 72 na ręce.

Kilka minut po godzinie 16:00 wszyscy uczestnicy zasiedli do wyjątkowych, niebieskich topów, przygotowanych przez sponsora imprezy specjalnie na okazję pokerowych turniejów studenckich. Po niespełna czterogodzinnej batalii pełnej emocjonujących rozdań, wybuchów radości i smutku doszło do wyłonienia stolika finałowego, złożonego z ośmiu najlepszych tego dnia pokerzystów. Pośród nich znaleźli się (w porządku alfabetycznym):

•    Bogumił Mroczek
•    Durszlaq
•    Koorah
•    Leszczu
•    Marcin Gomułczyński
•    Melu
•    Nobel
•    Piotrek Socha

Pierwszy pechowcem, który pożegnał się ze stołem finałowym, był Durszlaq, który – będąc na short stacku – zagrał all-in z Q9o i został sprawdzony przez parę króli, której posiadaczem był Bogumił Mroczek – zdecydowany chips leader stołu finałowego. Kolejna rozgrywka eliminująca należała do jednej z najciekawszych w całym turnieju. Kiedy na flopie pojawiły się 377, Piotrek Socha wraz z Bogumiłem Mroczkiem „rodzinnie” poczekali, by po turnie w postaci kolejnej 7 – Piotrek zagrał va bank z parą waletów na ręce. Mroczek bez chwili zawahania sprawdził, po czym pochwalił się czwartą siódemką, dającą mu nutsa. Na szóstym miejscu rozgrywkę zakończył Leszczu, który – mając na flopie najwyższą parę z asem w postaci kickera – zagrał all-in i został sprawdzony przez posiadacza KK, którym był Melu.

Piastonaliowy Turniej ParadisePoker Piastonaliowy Turniej ParadisePoker Piastonaliowy Turniej ParadisePoker Piastonaliowy Turniej ParadisePoker Piastonaliowy Turniej ParadisePoker Piastonaliowy Turniej ParadisePoker Piastonaliowy Turniej ParadisePoker Piastonaliowy Turniej ParadisePoker Piastonaliowy Turniej ParadisePoker

Po tym rozdaniu rozgrywka finałowa nabrała zawrotnego tempa, gdyż niedługo po odpadnięciu Leszcza starło się bezpośrednio trzech zawodników. Dwóch z nich zagrało z nadzieją na podwojenie niewielkiego stacka, natomiast trzeci z nich sprawdził obu celem eliminacji ich z turnieju. Marcin Gomułczyński (A5s) oraz koorah (K10s) po flopie mieli draw do koloru, natomiast Nobel – jako posiadacz sporej ilości żetonów – postanowił wejść w tę rozgrywkę z parą trójek. Ostatecznie słaba para się obroniła, natomiast Marcin i koorah musieli pożegnać się z turniejem. Co ciekawe, koorah wygrał upominek wygrywając na stole finałowym rozdanie z 72 na ręku.

autor: KJ

Komentarze

2009-05-22 20:04 / marcin313

Moim skromnym zdaniem wszystko było w miare ok. Pierwszy turek organizowany przez chłopaków z UO,była fajna zabawa i to się liczy :) Dzieki:D Pozdrawiam. Czekam na kolejne:)

2009-05-21 11:46 / rafalek7

bezsensowne jest w ogóle rozmawianie o czasie, mogliśmy napisać, że w 30 sekund nam się lista zapełniła ale co to by zmieniło??? najważniejsze, że był komplet a drugie tyle obeszło się ze smakiem… impreza się nam udała, każdemu takiej życzę:)

2009-05-21 09:22 / x1onc69

50 miejsc w 2 dni to strasznie dlugo, w Olsztynie 110 miejsc poszlo w 30 minut chyba ;) A co do wpadek to chyba byly wszedzie, na razie malo jest takich turniejow organizowane wiec nie ma za bardzo jak sie nauczyc organizacji takich imprez ;]

Gratz dla zwyciezcow

2009-05-21 08:56 / rafalek7

co do wpadek to faktycznie może i się jakieś przydarzyły ale taki turniej organizowaliśmy po raz pierwszy… poza tym nie uważam, że wypatrzyły one w jakikolwiek sposób wyniki turnieju… no za bad beaty i za poziom graczy niestety ale odpowiedzialności wziąć nie możemy;) ale ogólna opinia o turnieju była na prawdę dobra, więc mam nadzieję, że jeszcze kiedyś uda nam się taki turniej (a może nawet lepszy!) powtórzyć!!!

2009-05-21 00:25 / Janek86

Hehe, zabawny jesteś. Między kumplami czy znajomymi to faktycznie nietrudno byłoby rozdysponować 50 wejściówek w parę godzin, ale nie w tym rzecz – tak mi się przynajmniej wydaje. Dlatego postawiliśmy wyłącznie na plakaty.

2009-05-20 20:09 / Rodri85PL

“limit 50 miejsc dostępnych w turnieju zapełnił się – z dużą nawiązką – w niespełna dwa dni” – to na PG 50 miejsc poszło w pół godziny i jakoś nikt z tego powodu nie trąbi. Te 2 dni to raczej powód do dumy nie jest – rzekłbym nawet, że szkoda komentarza na to!

2009-05-20 19:16 / koorah

PS. Co do tego 72, to jakieś 5 minut przed odpadnięciem wszedłem po prostu all in na small blindzie, będąc na short stacku. W rozdaniu był tylko big blind, który nie sprawdził i voila; w zasadzie to był raczej żart niż jakieś zagranie serio, a wyszło, jak wyszło.

2009-05-20 19:09 / koorah

Fajnie było grać i zdobyć czwarte miejsce, należy pochwalić organizatorów za rzetelne przygotowanie i przeprowadzenie turneju. Co do relacji, to końcowa faza wyglądała nieco inaczej, po odpadnięciu piątego zawodnika (Marcina G.) zostałem w turnieju i graliśmy w czwórkę chyba z godzinę, aż do blindów 1k/2k. Wtedy wszedłem all in z AJo , czip lider (Boguś M.) sprawdził mnie z 23d i trafił dwójkę na turnie. Kiedy wyszedłem ochłonąć po odpadnięciu, nie minęło nawet 10 minut,a turniej się skończył. Co tu dużo mówić, czip lider posiadający ponad 1/3 wszystkich żetonów od początku stołu finałowego, mógł sobie pozwolić na komfort sprawdzania zawodników z 4-5 razy mniejszym stackiem, sukcesywnie zwiększając stan swojego posiadania (co udowodnił, eliminując chyba 5 zawodników przy final table, w tym mnie z teoretycznie słabą kartą, a także mojego następcę z trzeciego miejsca, grając z ręką 2 10).

2009-05-20 19:00 / tobfatpig

ogolnie bylo fajnie. dzieki beef za zaproszenie…. choc troche wpadek u nas na stole bylo hehehe chocby to jak zabrali mi za free 1500 zetonow hehe..

a zwyciezca gral niezle ale mial wiecej farta niz umiejetnosci.. no ale o to tez w tym chodzi

Proszę się zalogować aby dodać komentarz

Copyright © Internet Opportunity Entertainment Ltd. 2011.

Kontakt: redakcja@ligastudencka.pl