Newsy

Wywiad z Mistrzem!

Do Wielkiego Finału III Sezonu Ligi Studenckiej został zaledwie miesiąc. Przed Wami jeszcze kilkanaście turniejów, w których możecie sobie wywalczyć awans i być może to ktoś z Was, wygrywając przy okazji kilka tysięcy zł, zostanie nowym Mistrzem Ligi Studenckiej. Póki co zapraszamy na wywiad z Gwarusem i życzymy miłej lektury.

 

Redakcja Ligi Studenckiej: Może na początek kilka przedstaw się naszym czytelnikom.

 

Gwarus1986: Nazywam się Przemysław Gwarek, wiek można wywnioskować po nicku. Mieszkam w Zabrzu, studiuje na 4 roku prawa w Katowicach i miło mi, że w relacji z finału II Sezonu Ligi Studenckiej znalazło się zdjęcie budynku właśnie mojego wydziału ;) To trochę ciekawy zbieg okoliczności, bo jednak prawodawstwo w naszym kraju w odniesieniu do pokera jest co najmniej nieprzychylne.

 

Redakcja Ligi Studenckiej: Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z pokerem?

 

Gwarus1986: W październiku ubiegłego roku zobaczyłem, przerzucając kanały w TV, jak goście siedzą z kartami przy stole. Wszystko standardowo tyle, że głos komentującego mi znajomy. Okazało się, żeMichał Wiśniewski opowiadał coś o jakichś foldach, callach, turnach i flopach. Postanowiłem sprawdzić co to k.. jest. Poszukałem informacji na internecie a potem zalogowałem się w grach online jednego z portali internetowych, gdzie była możliwość zagrania w Texas Holdem. Grałem MTT na wirtualne pieniądze.

Jakiś czas później siedząc na uczelni spotkałem kolegę - LudwikXIV, pozdrawiam przy okazji, który swoim koleżankom opowiadał coś na temat jakiejś strategii. Okazało się, że czytał on właśnie pierwszą część trylogii Dana Harringtona. Nie omieszkałem pożyczyć i przerobić. Początek był masakryczny. Jaka pozycja? Jaka wysokość podbić?  Jaka ręka otwiera? Z czasem jednak wszystko zaczęło do mnie docierać.

 

Redakcja Ligi Studenckiej: Gdzie usłyszałeś o Lidze Studenckiej?

 

Gwarus1986: Z emaila reklamowego. Kilka dni po zarejestrowaniu się do Everest Poker, gdzie były rozgrywane satelity do Mistrzostw Polski dostałem maila od Paradise Poker z informacją o Lidze Studenckiej. Postanowiłem się zarejestrować i tak się zaczęło.

 

Redakcja Ligi Studenckiej: Początki były ciężkie?

 

Gwarus1986: Początki były takie, że grałem od czasu do czasu, często na wariata, bo akurat musiałem kończyć by wyjść pograć w piłkę. W ogóle Final Table w turnieju wydawał się być tak odległy jak wczasy na Riverze Francuskiej dla polskiego robotnika. Udało się jednak wygrać jeden z ostatnich turniejów i tak znalazłem się w finale.

 

Redakcja Ligi Studenckiej: A finał? Też był grany na wariata :-) ?

 

Gwarus1986: Gra w turnieju finałowym wbrew pozorom była dla mnie przyjemniejsza niż w turniejach eliminacyjnych, ponieważ poziom zawodników był zdecydowanie wyższy, stąd mniej donk calli albo gier typu allin z any-two. Wiadomo, że odrobina szczęścia się przydaje. Dwie kluczowe ręce w tym turnieju to runner straight w okolicach 30 osób w turnieju i na finałowym stole, kiedy z moim 9-3 dobrze przeczytałem blef  Dawczu. To był póki co najważniejszy read w mojej krótkiej pokerowej karierze. W końcówce już zdominowałem stół, pokazywałem co lepsze ręce i podziałało.

 

Redakcja Ligi Studenckiej: Twój największy pokerowy sukces?

 

Trudno mi wymienić większy niż wygranie Ligi Studenckiej (6,000PLN + €550 PPT Praga przyp. red.). Niedawno wygrałem ponad $700 w turnieju z wpisowym $1 zajmując 2 miejsce w gronie 6tys zawodników.

 

Redakcja Ligi Studenckiej: Podobała Ci się nagroda dodatkowa i wyjazd do Pragi?

 

Gwarus1986: Wyjazd był bardzo fajny. Poziom organizacyjny, w porównaniu z tym z czym później się zetknąłem u nas w kraju, hmm... poczułem sie jak płotka w oceanie. Zająłem 74 miejsce w gronie 252, czyli Pragi nie podbiłem, ale jechałem po nauki, szeroko otwierając oczy.

 

Redakcja Ligi Studenckiej: Jak potoczyła się Twoja pokerowa kariera po sukcesie w Lidze?

 

Gwarus1986: Po wygraniu Ligi Studenckiej wypłaciłem większość pieniędzy i spłaciłem raty za samochód. To był niezły prezent od losu - jestem wierzący ale Boga bym w to nie mieszał ;) To co zostało to przegrałem.

Później wpłaciłem depozyt około 50 buy-inów i grając MTT, a także sporadycznie SnG, próbowałem swoich sił na stawkach 1€ i 1$. Do gry cash nie jestem przekonany. Po pierwsze umiejętności nie te i po drugie trochę mi to przypomina obstawianie meczy, w które sie bawiłem ze zmiennym, ale jednak w dłuższym okresie czasu negatywnym skutkiem

Obecnie w dalszym ciągu grywam MTT i SnG. Turnieje dają możliwość, by ciągu 8-9 godzin wygrać więcej niż miesięczna pensja. Póki co brakuje mi jednak koncentracji i cierpliwości. Chciałbym szybko pozamiatać, ale tak sie nie da. Dodatkowo mam teraz inne obowiązki i nie mogę ich zaniedbać, bo mimo wszystko dłużej na nie pracuję niż na pokera.

Z punktu widzenia teorii gry, po przerobieniu dwóch tomów Harringtona zająłem się Theory of Poker Sklansky`egom, przy czym kilka innych tytułów czeka w kolejce.

 

Redakcja Ligi Studenckiej: Został miesiąc do finału III Sezonu. Będzie Cie można w nim zobaczyć? Jak idzie gra w tym sezonie?

 

Gwarus1986: Chciałbym powalczyć o obronę trofeum, ale jak nie dostanę dzikiej karty to raczej obejrzę finał w TV :) Póki co raz byłem 14ty, potem już tylko gorzej. Mam traumę związaną z callowaniem moich monsterow przez przypadkowych ludzi z przypadkowymi kartami, które łapią flopy i rivery. Ale popróbuję, może uda się znowu pod koniec ostatniego miesiąca.

 

Redakcja Ligi Studenckiej: Czy myślisz o grze zawodowo czy jednak edukacja/praca na są na pierwszym miejscu?

 

Gwarus1986: Mam świadomość jak to wygląda jeżeli chodzi o poświęcenie czasu - poza dziennymi studiami i praca na etacie dorabiam jeszcze na zleceniu. Zamieńmy studia na rodzinę i można zapomnieć jak się czuliśmy, kiedy raziło nas w oczy słońce albo zmokliśmy na deszczu.

Z drugiej jednak strony poker daje możliwości realizowania swojej osobowości, próby dominacji w sposób psychologiczny co stanowi wyzwanie i co, rzecz jasna, jest powiązane z możliwościami zarobku. Dodatkowo polski system emerytalny nie jest specjalnie skutecznym zabezpieczeniem na przyszłość, wiec trzeba szukać nowych rozwiązań. Czas pokaże.

 

Redakcja Ligi Studenckiej: Co myślą o grze w pokera Twoi bliscy?

 

Gwarus1986: Rodzice nie mają nic przeciwko mojej grze. Zwłaszcza, kiedy dowiedzieli sie o wygranej w Lidze Studenckiej. Mają tylko nadzieję, że dokończę studia i w sumie taki mam priorytet, bo niedużo zostało i trzeba by sie przyłożyć.

 

Redakcja Ligi Studenckiej: Powiedz nam coś o Twoich zainteresowaniach?

 

Gwarus1986: Zanim zainteresowałem się pokerem, zapałałem chwilowym romansem do szachów. Postanowiłem, że zacznę się uczyć czegoś więcej niż tylko rodzaje posunięć figurami. Jednak zakupione podręczniki (ok 20 tytułów) stały nietknięte, szybko znajdując nowego właściciela, a chwilowy, wyjątkowo płomienny romans, uważam za zakończony.

Swego czasu grałem trochę na gitarze elektrycznej i pisałem teksty do szuflady. Miałem 17-18 lat. Lubię literaturę faktu, ale nie pogardzę też ideową powieścią. Korzystając z okazji polecam tytuły Jeana Raspaila.

 

Redakcja Ligi Studenckiej: To może jeszcze na koniec powiedz nam co robisz jak nie grasz w pokera?

 

Gwarus1986: W chwili obecnej, gdy nie gram to jestem w pracy albo na uczelni :) Ewentualnie boisko i kilka kopów w piłę na tydzień zaliczam, by jakąś tam formę mieć. Obecnie zbliża się sesja i to zrządzenie losu, że laptop musi iść do naprawy :)

 

Dziękujemy za wywiad i życzymy powodzenia na finiszu rozgrywek!

Komentarze

2010-05-11 21:37 / fantacci

jaka elokwencja i w ogóle :D jak na studenta prawa przystało :D pozdro!!

2010-05-11 19:13 / JoeSakic.

Pozdro Gw@rus! :)
Równy z Ciebie gość, życzę kolejnych sukcesów:)

2010-05-11 18:33 / m@rio21

:)

2010-05-11 13:50 / suchy1987

Całkiem fajnie mówisz w tym wywiadzie Gwaruś;] Pozdrawiam i życze udanej pogoni za obroną tytułu!!

2010-05-10 18:14 / LudwikXIV

Spoko wywiad :D Dzięki za pozdrowienia i dalszych sukcesów życzę :)

Proszę się zalogować aby dodać komentarz

Copyright © Internet Opportunity Entertainment Ltd. 2011.

Kontakt: redakcja@ligastudencka.pl